Polak wszedł na murawę w meczu Romy z Atalantą w 65. minucie, a Stadio Olimpico zawrzało. Przez kilka minut kibice gromko wygwizdywali Zalewskiego.

Mimo prowadzenia Atalanty, Roma odwróciła spotkanie dwoma golami - w 89. i 93. minucie.