Grzegorz Tomasiewicz udzielił wywiadu "na gorąco" w przerwie meczu Śląska Wrocław z Widzewem Łódź. Piłkarz Śląska był do bólu szczery i rzucił kilka wulgaryzmów. Dziennikarz prowadzący rozmowę ledwo powstrzymał się od śmiechu.