Zbigniew Boniek na kanale Prawda Futbolu skomentował brak Szymona Marciniaka w obsadzie fazy pucharowej mistrzostw świata. Były prezes PZPN uważa, że dyskusja wokół polskiego arbitra została nadmiernie rozdmuchana.

Boniek nie spodziewał się kolejnego finału Marciniaka

Szymon Marciniak nie poprowadził żadnego spotkania fazy pucharowej tegorocznego mundialu. Decyzje dotyczące obsady sędziowskiej wywołały w Polsce szeroką dyskusję, jednak Zbigniew Boniek nie widzi podstaw do krytyki.

Statystyki meczowe dostarczony przez Superscore

Były prezes PZPN podkreślił, że komentatorzy nie mieli konkretnych informacji z obozu arbitrów.

- My sobie sami to wymyślamy. Nie mamy żadnych informacji, żadnych przecieków z obozu sędziów, w ogóle nic nie wiemy. Arbitrzy byli wyznaczani, a my do tego tworzyliśmy historie. Umówmy się, Marciniak nie mógł prowadzić finału. Mógł prowadzić trzeci mecz pucharowy, tylko tych trójek sędziowskich tam było wiele i wielu pojechało do domu -powiedział Boniek.

Zdaniem byłego działacza w Polsce poświęcono zbyt dużo uwagi obsadzie Marciniaka.

- Nas nie było na mistrzostwach, ale nawet jak nas nie ma, to jesteśmy polemiczni. Zamiast spokojnie oglądać mundial, cieszyć się, patrzeć na mecze, myśleć, żebyśmy to my pojechali, to wszystkich oceniamy od A do Z, generalnie wszystkich oceniamy krytycznie - stwierdził.

Boniek zaznaczył, że brak kolejnego meczu nie wpływa na ocenę pozycji polskiego sędziego.

- Jak jest Polak, to inaczej podchodzimy. Nie rozumiem tego. Jakby Marciniak sędziował trzeci mecz, to Polska by bardziej zyskała na mundialu. Szymon był, Szymon jest dobrym arbitrem, może się jeszcze bardzo dobrze ustawić w tym sędziowskim światku, chociaż można powiedzieć, że wiek zaczyna być taki, iż to może być jego ostatni rok w Lidze Mistrzów czy coś takiego. (...) Szymon ma dużo dróg i jakąś sobie wybierze - ocenił.

Były prezes PZPN przypomniał również, że wielu arbitrów mogło liczyć na prowadzenie najważniejszych spotkań.

- Jest histeria, czy Marciniak mógł dostać trzeci mecz, czy mógł dostać półfinał. Holender pewnie marzył o finale, Niemiec marzył o finale, może Portugalczyk, Brazylijczyk, może sędzia z Australii, o którym się dobrze mówi, który ma korzenie irańskie. Były tysiące możliwości, a my idziemy najprostszą drogą, że to skandal i kompromitacja. Żaden sędzia w historii piłki nie prowadził dwukrotnie finału - podkreślił.

Porównanie do Italii

Boniek porównał reakcje w Polsce z podejściem do obsady sędziowskiej we Włoszech.

- W ogóle nie słyszałem, aby ktokolwiek we Włoszech mówił, że czemu Collina nie dał Maurizio Marianiego na finał? Dlaczego nie prowadzi go tak, żeby był ten włoski akcent, że włoscy sędziowie mają taką pozycję międzynarodową i tak dalej... A my oszaleliśmy. Mundial się sprowadzał do tego, że codziennie rano się budziliśmy i patrzyliśmy, czy Szymon dostanie jakąś obsadę, czy nie - zakończył.

Źródło: Prawda Futbolu