W trakcie transmisji na Kanale Sportowym poważnie zawrzało między Michałem Probierzem a Arturem Wichniarkiem. Obaj panowie wbijali sobie nawzajem szpilki.

W czerwcu 2025 roku Michał Probierz pożegnał się z reprezentacją Polski. Od tego czasu pozostaje oficjalnie bez pracy. Wkrótce minie rok. W tym czasie były selekcjoner Biało-Czerwonych raczej stronił od pojawiania się w przestrzeni medialnej.

We wtorek Michał Probierz pojawił się na transmisji Kanału Sportowego przed meczem Ligi Mistrzów pomiędzy PSG a Bayernem Monachium. W trakcie programu były selekcjoner starł się z obecnym w studio Arturem Wichniarkiem.

Michał Probierz zarzucił Arturowi Wichniarkowi i Igorowi Lewczukowi to, że boją się mu zadać pytania twarzą w twarz. Wichniarek odpowiedział mu, że nie ma żadnych pytań i po prostu czeka na jego powrót do pracy. Probierz stwierdził, że on przynajmniej trenuje dzieci i robi coś dla rozwoju piłki. W wymianie zdań wbitych zostało kilka solidnych szpilek.

- Jestem bardzo zaskoczony, że jednak nie padło żadne pytanie Artura, Igora. Bo tak zawsze jak mnie nie ma, to zawsze jest dużo dyskusji - ocenił Michał Probierz

- Panie selekcjonerze, nie ma pytań, bo wszystkie pytania zadał Mati (Borek - przyp. red.). I co tu więcej się wyrywać. Michał, ja czekam aż wrócisz do pracy. No bo jednak chyba za tym tęsknisz. No nie można powiedzieć, że Turniej Tymbarku będzie tym, co chcesz robić - stwierdził Artur Wichniarek.

- Ale ja przynajmniej trenuję dzieci. Coś mogę robić, jeśli chodzi o rozwój piłki. A tak jak ty siedzieć na krześle, to zawsze jest trochę łatwiej i krytykować. Dlatego warto czasami potrenować te dzieci, pokazać im coś. Na pewno miałbyś bardzo dobre uderzenie z woleja do pokazania, z półwoleja. I to żadna złośliwość - odpowiedział Michał Probierz.

źródło: Kanał Sportowy