Julian Nagelsmann zdecydował, że Manuel Neuer będzie podstawowym bramkarzem reprezentacji Niemiec na mistrzostwach świata. Decyzja selekcjonera wywołała dyskusję w niemieckich mediach, ponieważ wcześniej bliżej miejsca w składzie był Oliver Baumann.

Neuer wraca do bramki Niemców

Reprezentacja Niemiec zakończyła przygotowania do mistrzostw świata zwycięstwami w sparingach z Finlandią i USA. Wyniki nie zakończyły jednak dyskusji wokół drużyny, ponieważ najwięcej emocji budzi obsada bramki.

Julian Nagelsmann postawił na Manuela Neuera, który wrócił do kadry i ma rozpocząć mundial jako numer jeden. Decyzja oznacza zmianę sytuacji Olivera Baumanna, który w ostatnich miesiącach regularnie występował w reprezentacji.

Sprawę komentowano w programie WM Aktuell. Kathrin Lehmann skrytykowała sposób, w jaki potraktowano bramkarza Hoffenheim.

- Po prostu tego nie rozumiem. To, jak potraktowano Olivera Baumanna, budzi we mnie wściekłość. Jest dla mnie niewytłumaczalne, jak w dzisiejszych czasach, przy obecności tylu mediów, można komunikować się tak nieprofesjonalnie, i to wciąż mówiąc o wartościach. Chcemy być drużyną, a potem tak traktuje się człowieka - oceniła Kathrin Lehmann.

Była szwajcarska piłkarka zaznaczyła, że dalsza ocena decyzji będzie zależała od występów Neuera.

- Jeśli Baumann nie zagra, a Neuer wpuści babola, to przegranymi będą Neuer i Julian Nagelsmann. Baumann natomiast wyjdzie z tego z twarzą - dodała Kathrin Lehmann.

Baumann pojedzie na turniej jako jeden z trzech bramkarzy. W kadrze znalazł się także Alexander Nübel. Dla zawodnika Hoffenheim sytuacja jest rozczarowująca, ponieważ przy braku powrotu Neuera mógłby rozpocząć mundial jako pierwszy bramkarz.

Forma zawodnika dostarczony przez Superscore

Neuer ma za sobą 124 występy w reprezentacji Niemiec. Wcześniej zagrał na czterech mundialach, zdobył brąz w 2010 roku i mistrzostwo świata w 2014 roku.

Niemcy zagrają w grupie E. Ich rywalami będą Curacao, Wybrzeże Kości Słoniowej oraz Ekwador. Spotkania grupowe zaplanowano w Houston, Toronto i Filadelfii.

Źródło: Bild, Przegląd Sportowy Onet