Lech Poznań nadal nie dopiął sprawy wykupu Luisa Palmy. Choć wydawało się, że zostały jedynie formalności, do gry niespodziewanie wróciła Sevilla. Teraz cała sytuacja miała się dodatkowo skomplikować.

Palma na finiszu sezonu wrócił do formy i ponownie stał się ważną postacią w drużynie Frederiksena. Nic dziwnego, że władze Lecha uznały, że spróbują zawalczyć o jego wykup. Sam Honduranin także miał wyrazić chęć pozostania w Poznaniu.

Lech vs Sevilla

"Kolejorz" nie chciał natomiast płacić klauzuli odstępnego. Celtic zabezpieczył się na wypadek sprzedaży Palmy i miał otrzymać cztery miliony euro. Na taką kwotę nie chciał zgodzić się Lech, który zbijał cenę, przez co całą sprawa się przedłuża.

Alvaro De La Rocha informował, że mistrzowie Polski zaproponowali 2,3 mln. Przedłużające się negocjacje zamierza jednak wykorzystać... Sevilla. Wydawało się, że w Andaluzji porzucono temat Honduranina, jednak teraz ten powrócił.

Potwierdzono: Sevilla Fútbol Club monitoruje z bliska sytuację Luisa Palmy. Andaluzyjski klub jest na bieżąco z sytuacją między Celtikiem a Lechem Poznań, którzy negocjują w sprawie Honduranina, ale wciąż nie osiągnęli porozumienia. Chociaż na razie nie ma kontaktów w sprawie jego transferu, to faktem jest, że teraz otoczenie piłkarza jest świadome zainteresowania ze strony Sevilli - pisze De La Rocha.

Forma zawodnika dostarczony przez Superscore