Reprezentacja Polski pokonała Albanię 2:1 i awansowała do finału baraży, jednak sportowy sukces przyćmiły wydarzenia sprzed pierwszego gwizdka. Na Stadionie Narodowym doszło do sytuacji, którą kibice i eksperci zgodnie nazwali kompromitacją.

Hymny, których nie było słychać

Jeszcze przed rozpoczęciem spotkania Polska – Albania uwagę wszystkich przykuła oprawa ceremonii hymnów państwowych. Za wykonanie odpowiadała Orkiestra Reprezentacyjna Straży Granicznej, lecz stadionowe warunki brutalnie zweryfikowały ten pomysł.

Hymn Albanii praktycznie nie dotarł do widzów przed telewizorami, a Mazurek Dąbrowskiego wybrzmiewał jedynie fragmentami. Podobne odczucia mieli kibice na stadionie, ponieważ nagłośnienie zawiodło w kluczowym momencie.

Podczas meczu obecny był prezydent RP Karol Nawrocki, a niedługo po meczu Sekretarz Stanu - Szef Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta pokusił się o uszczypliwy komentarz.

- Hymny na Narodowym to chyba organizował dzisiejszy MSZ. Podobna słyszalność na świecie - napisał na portalu X.

Fala krytyki i głosy oburzenia

Internauci szybko zareagowali, a komentarze pod adresem Polskiego Związku Piłki Nożnej były bezlitosne. Kibice podkreślali, że problem był prosty do uniknięcia, jednak organizatorzy nie zadbali o podstawy techniczne.

Pojawiały się opinie, że wystarczyło zastosować odpowiednie mikrofony, ponieważ sama obecność orkiestry nie gwarantuje jakości. Wiele osób zwracało uwagę, że zamiast dumy pojawiło się zażenowanie, dlatego wydarzenie określano jednym słowem, kompromitacja.

Nie były to jedynie reakcje widzów przed ekranami. Mateusz Święcicki relacjonował sytuację bezpośrednio ze stadionu i wskazał na chaos wśród kibiców.

- Ja siedziałem tak na pograniczu strefy kibicowskiej i dziennikarskiej, i w przerwie rozmawiałem z kilkoma fanami. Pytałem czy wiedzieli, kiedy rozpocząć hymn i powiedzieli, że nie… To był główny problem, bo ten hymn rósł, chociaż pewnie był to najgorzej wykonany hymn od czasów Edyty Górniak.

Dziennikarz zwrócił również uwagę na reakcję trybun, która tylko pogłębiła negatywny odbiór całej sytuacji.

- Dopiero ostatnia zwrotka wybrzmiała. Pierwsze kilkadziesiąt sekund to jest zagwizdanie czy też zabuczenie polskiego hymnu w Warszawie przez albańskich kibiców. To było bardzo bolesne.

Zwycięstwo w cieniu niedociągnięć

Choć Polacy wygrali 2:1 i zapewnili sobie awans do finału baraży, trudno mówić wyłącznie o sporcie. We wtorek 31 marca zmierzą się ze Szwecją, a stawką będzie wyjazd na mistrzostwa świata w Kanadzie, Meksyku i Stanach Zjednoczonych.

Forma drużyny dostarczony przez Superscore

Źródło: Meczyki.pl, X, Interia Sport