Od rozpoczęcia inwazji zbrojnej Rosji na Ukrainę minęło już kilka dni. Świat sportu zdecydowanie potępia ten haniebny czyn. Cezary Kulesza wraz z piłkarzami reprezentacji Polski postanowili kategorycznie odmówić rozgrywania meczu z reprezentacją Rosji. Emocjonalnym wpisem w sieci podzielił się również Wojciech Szczęsny.
Już w piątek wieczorem wydawało się, że PZPN wraz z kadrowiczami poczyni bardziej zdecydowane kroki niż tylko odmowa gry na terytorium Rosji. Oświadczenie w tym temacie wydał kapitan biało-czerwonych, Robert Lewandowski.
– Wszystko co piękne w sporcie jest sprzeczne z tym co niesie ze sobą wojna. Dla wszystkich ludzi, którzy cenią wolność i pokój to czas solidarności z ofiarami militarnej agresji na Ukrainę. Jako Kapitan Reprezentacji będę rozmawiał z kolegami z Drużyny w sprawie meczu z Rosją, żeby wypracować wspólne stanowisko w tej sprawie i jak najszybciej przedstawić je prezesowi PZPN – napisał na Twitterze napastnik Bayernu Monachium.
Nie gramy i koniec
Na oficjalne oświadczenia nie trzeba było długo czekać. Już kilkanaście godzin później najważniejsze osoby w polskim futbolu wyznały, że do meczu z Rosją nie dojdzie.
– Koniec ze słowami, czas na czyny! W związku z eskalacją agresji Federacji Rosyjskiej na Ukrainę, reprezentacja Polski nie zamierza rozegrać barażowego meczu z rep. Rosji. To jedyna słuszna decyzja. Prowadzimy rozmowy z federacjami Szewcji i Czech, aby przedstawić FIFA wspólne stanowisko – oznajmił kilkanaście godzin później prezes PZPN-u, Cezary Kulesza.
– Słuszna decyzja! Nie wyobrażam sobie grania meczu z reprezentacją Rosji w sytuacji gdy trwa agresja zbrojna na Ukrainie. Rosyjscy piłkarze i kibice nie są za to odpowiedzialni, ale nie możemy udawać, że nic się nie dzieje – skomentował Lewandowski.
Emocjonalny wpis Szczęsnego
Swoimi przemyśleniami w temacie rosyjskiej inwazji podzielił się również Wojciech Szczęsny. Bramkarz Juventusu przeżywa tę sytuację jeszcze bardziej, ponieważ prywatnie jest mocno związany z naszymi wschodnimi sąsiadami.
– Moja żona urodziła się na Ukrainie, w żyłach mojego syna płynie ukraińska krew, część naszej rodziny nadal jest na Ukrainie, wielu moich pracowników to Ukraińcy i wszyscy to wspaniali ludzie. Widząc cierpienie na ich twarzach i strach o swój kraj, uświadamiam sobie, że nie mogę stać w miejscu i udawać, że nic się nie stało.
W momencie, gdy Putin zdecydował się na inwazję na Ukrainę, wypowiedział wojnę nie tylko Ukrainie, ale także wszystkim wartościom, za którymi opowiada się Europa. Wolność, Niezależność, ale przede wszystkim Pokój.
Odmawiam udziału w wydarzeniu sportowym, które legitymizuje działania rosyjskiego rządu.
