Reprezentacja Polski w czwartek rozpocznie walkę w barażach o MŚ. Rywalizacja z Albanią i później ze Szwecją lub Ukrainą to jednak nie tylko kwestia awansu. W grze są także ogromne pieniądze.

"Biało-Czerwoni" muszą postawić dwa kroki, jeśli chcą awansować na mundial w USA, Kanadzie i Meksyku. Pierwszy czeka już w czwartek. Na PGE Narodowym trzeba wygrać z reprezentacją Albanii.

Premia czeka

W przypadku awansu do finału, trzeba będzie jeszcze wygrać z Ukrainą lub Szwecją. Dopiero wtedy Polacy zajmą jedno z ostatnich miejsc na mistrzostwach świata. Ale nie będzie to jedyna gratyfikacja.

Do zgarnięcia jest także premia finansowa. Jak podaje portal meczyki.pl, ta ma wynieść 33 proc. całej premii, jaką przyznaje FIFA za awans na mundial. Będzie to tym samym około trzech milionów dolarów. Kwota będzie w całości do podziału między drużynę.

Dodatkowo z awansu skorzysta także PZPN. Federacja otrzymać ma aż 2,3 mln dolarów od sponsorów. Wynika to z zapisów kontraktowych.

PZPN dostanie ponadto 1,5 mln dolarów na organizację wyjazdu do USA, jednak koszt ten nie wlicza się do premii. Szacunki pokazują, że pod względem organizacyjnym nadchodzący mundial ma być dla federacji dwa razy droższy od imprezy w Katarze. Sam przelot kadry, sztabu, delegacji i sprzętu ma wynieść kilkaset tysięcy dolarów - czytamy na portalu meczyki.pl.

Źródło: meczyki.pl

Forma drużyny dostarczony przez Superscore