Kamil Grabara popełnił fatalny błąd w meczu z RB Lipsk. Choć wpuścił tym samym kuriozalnego gola, kibice Wolfsburga okazali mu wsparcie. Podobnie postąpił kapitan „Wilków”, Max Arnold.

Grabara świetnie odnalazł się w Wolfsburgu. W niedzielę przeciwko Lipskowi ponownie pokazywał wysoką dyspozycję. Popełnił jednak fatalny błąd w 70. minucie, który doprowadził do straty gola.

W obronę

Mimo pomyłki, Grabara został szybko wsparty przez kibiców. Po ostatnim gwizdku sędziego, trybuny długo skandowały nazwisko Polaka. Wsparcie okazał koledze również kapitan „Wilków”, Max Arnold.

– Kamil był znakomity przez cały sezon. Moim zdaniem ten jeden incydent nie jest wart nawet wzmianki – powiedział pomocnik Wolfsburga.