Oskar Pietuszewski wszedł do FC Porto razem z drzwiami i futryną. Polak robi furorę w całej Portugalii. Wciąż jednym z głównych tematów wokół jego osoby jest jednak kwota, którą wydały na niego "Smoki".
17-latek opuścił Białystok podczas zimowego okna transferowego. Jagiellonia w sumie zarobiła na swoim wychowanku około 10 mln euro.
Za dużo czy za mało?
W naszym kraju pojawiają się głosy, że ta kwota mogłaby być spokojnie wyższa. Z kolei w Portugalii pojawiają się całkowicie odwrotne głosy. Według tamtejszych głosów, Porto przepłaciło.
Głos w tej sprawie postanowił zabrać Paulo Araujo. Szef skautingu "Smoków" ocenił, jak wygląda to z jego perspektywy.
Widziałem krytykę dotyczącą kwoty, jaką zapłaciliśmy za Pietuszewskiego, więc porównałem ją z cenami, które za zawodników płaciły niektóre rywalizujące kluby. Być może wydały trochę mniej, ale w rzeczywistości poniosły znacznie wyższy koszt, bo poziom sportowy tych zawodników nie jest dobry - powiedział Araujo.
W niedawnym hicie z Benficą, Pietuszewski strzelił kapitalnego gola. Ma już dwa trafienia i dwie asysty w ośmiu rozegranych meczach dla Porto. W niedzielę będzie mieć okazję na poprawienie dorobku. Porto będzie się mierzyć z Moreirense.
