Podczas ostatniego meczu Internacional z Gremio doszło do nieprzyjemnej sytuacji. Lucas Silva, podczas świętowania trzeciej bramki dla swojego zespołu, został uderzony telefonem komórkowym. Piłkarz opublikował zdjęcia po bliskim spotkaniu z urządzeniem. 

Gremio łatwo rozprawiło się z Internacional, wygrywając pierwszy mecz Campeonato Gaucho aż 3-0. Do przerwy piłkarze gości wygrywali już dwoma bramkami. Ostatnie trafienie spotkania padło po zmianie stron. Wówczas doszło również do bardzo groźnej sytuacji.

Rzut telefonem…

W 72. minucie Diego Souza wykorzystał rzut karny i zapewnił Gremio trafienie na 3-0, ustalając wynik spotkania. Lucas Silva, świętujący gola swojej drużyny został trafiony telefonem komórkowym, którego rzucił z trybun jeden z kibiców rywali.

Chwilę trwała pomoc dla 29-latka, aż w 77. minucie zszedł z boiska. Po zakończonej rywalizacji odniósł się do sytuacji w mediach społecznościowych. Przy opublikowanych zdjęciach swojej twarzy po uderzeniu, ubolewał również nad poziomem ochrony, jaki w Brazylii mają zapewniony piłkarze.

– Kolejny smutny rozdział w naszym futbolu. Z tylu, które mieliśmy i które wydają się nasilać w ostatnich dniach. Nic mi nie jest, udało nam się zwyciężyć, ale pozostała tylko irytacja z powodu tego, co się stało i pewności, że nikt nie zostanie ukarany – napisał na Twitterze były piłkarz Realu Madryt.