W sobotę juniorzy Jagielloni Białystok mierzyli się u siebie z ŁKS-em Łomża. Sparing musiał zostać przerwany, ponieważ w trakcie meczu zawalił się balon pneumatyczny. Nikt nie został ranny.

Walka z żywiołem

Ostatnia noc była bardzo pracowita dla służb ratunkowych. Strażacy ponad 6 tysięcy razy wyjeżdżali na interwencje. Powodem były m.in. połamane drzewa, zerwane dachy czy poprzewracane samochody. Odnotowano dwie ofiary śmiertelne, a kilka osób zostało rannych.

Żywioł nadal szaleje, czego świadkiem byli m.in. juniorzy Jagielloni Białystok i ŁKS-u Łomża. Podczas ich sobotniego sparingu w ośrodku sportowym w stolicy Podlasia zawalił się balon pneumatyczny. O całej sytuacji dowiedzieliśmy się z facebookowego profilu przyjezdnej drużyny. Na całe szczęście nikomu nic się nie stało.