Janne Andersson udzielił wywiadu serwisowi Sportbladet. Selekcjoner reprezentacji Szwecji po raz pierwszy zabrał głos od porażki z Polską. Szkoleniowiec wrócił myślami do wydarzeń ze Stadionu Śląskiego w Chorzowie.
Niedowartościowani piłkarze Trzech Koron
– Wszyscy doszliśmy do wniosku, że to było całkiem ciężkie losowanie. Później przyszła ta straszna wojna, która dała Polsce przewagę i nie polepszyło to naszej szansy. Wielu piłkarzy przyjechało na zgrupowanie z niskim poczuciem własnej wartości. To się dzieje, gdy nie gra się w klubie. Mieliśmy dwa dni pracy nad tym aspektem. Naszym sposobem było stworzenie środowiska, gdzie piłkarze czują się bezpieczni poprzez bycie klarownym – powiedział Janne Andersson na łamach Sportbladet.
– Wielu piłkarzy przyjechało z zgrupowanie z niskim poczuciem własnej wartości, co się dzieje, gdy nie gra się w klubie.Mieliśmy dwa dni pracy nad tym.Naszym sposobem było stworzenie środowiska,gdzie piłkarze czują się bezpieczni poprzez bycie klarownym.
<więcej opiszę później>
— Piotr Piotrowicz (@Piotrowicz17) May 5, 2022
Źródło: Sportbladet, Piotr Piotrowicz
