FC Barcelona odpadła z Ligi Mistrzów po dwumeczu z Atletico Madryt, a po spotkaniu głos zabrał Raphinha. Skrzydłowy skrytykował sędziowanie, a jego wypowiedź może mieć konsekwencje dyscyplinarne.

Barcelona żegna się z Ligą Mistrzów

Barcelona przegrała rywalizację w ćwierćfinale mimo zwycięstwa w rewanżu. W pierwszym meczu Atletico wygrało 2:0, natomiast w Madrycie Barcelona zwyciężyła 2:1, co nie wystarczyło do awansu.

Statystyki meczowe dostarczony przez Superscore

Zespół zaprezentował się lepiej w drugim spotkaniu, jednak straty z pierwszego meczu okazały się zbyt duże. Po końcowym gwizdku pojawiły się jednak kontrowersje związane z pracą sędziego.

Ostra reakcja Raphinhi

Po meczu Raphinha odniósł się do decyzji arbitra i wyraził swoje niezadowolenie.

– Moim zdaniem to był mecz, w którym nas okradli. Nie chcę mówić o sędziowaniu, ale graliśmy naprawdę dobrze. Przeciwnicy popełnili nie wiem ile fauli, a sędzia nie pokazał im ani jednej żółtej kartki. Naprawdę chciałbym zrozumieć, jakie mają kryteria w stosunku do FC Barcelony – stwierdził Raphinha.

Możliwe konsekwencje ze strony UEFA

Według informacji Mundo Deportivo, UEFA może wszcząć postępowanie wobec zawodnika. Podstawą jest artykuł 11 regulaminu, który przewiduje kary za działania godzące w wizerunek piłki nożnej.

Raphinhi grozi zawieszenie do trzech meczów. W przeszłości podobną karę otrzymał Neymar, który w 2019 roku został ukarany za krytykę sędziowania.

Kolejne mecze przed Barceloną

Barcelona koncentruje się teraz na rozgrywkach ligowych. Najbliższy mecz rozegra 22 kwietnia przeciwko Celcie Vigo, a spotkanie zaplanowano na godzinę 21:30.

Źródło: Mundo Deportivo, TNT Sports