Dwaj piłkarze Śląska Wrocław zostali pobici w trakcie wspólnego wyjścia na miasto, informuje Gazeta Wrocławska. Jeden z nich doznał poważnych obrażeń, które mogą oznaczać koniec sezonu.

Po ostatnim ligowym meczu piłkarze Śląska Wrocław otrzymali 4 dni wolnego i wykorzystali je na wspólne wyjście integracyjne, o czym poinformowała Gazeta Wrocławska. Piłkarze udali się na miasto około 10-osobową grupą. Niestety, wyjście skończyło się bardzo źle. W nocy z soboty na niedzielę doszło do pobicia dwóch piłkarzy Śląska. Zdarzenie miało miejsce przed jednym z klubów.

Kulisy pobicia

Szczegóły zdarzenia opisuje Gazeta Wrocławska. Cała sytuacją wyglądała następująco: Piotr Samiec-Talar i Patryk Sokołowski czekali na taksówkę powrotną do domu. Nagle podszedł do nich nieznany mężczyzna, który zaczął ich wyzywać. Agresor miał zwrócić się do Piotra Samca-Talara z imienia i nazwiska, a następnie uderzyć go w głowę. Tę wersję miał potwierdzić anonimowy świadek oraz jeden z pracowników lokalu, w którym przebywali piłkarze.

-  Nie wiem, czy ten człowiek był pod wpływem jakichś substancji, ale takie sprawiał wrażenie. Wyzywał nas, zaczepiał, aż w końcu zaatakował fizycznie. Mnie na szczęście nic poważnego się nie stało, ale Patryk oberwał znacznie mocniej i wylądował w szpitalu. Zostaliśmy zaatakowani kompletnie bez powodu, nie znaliśmy napastnika - powiedział Piotr Samiec-Talar.

Poważny uraz

Piotr Samiec-Talar nie odczuł większych konsekwencji tego zajścia. Gorzej jednak z Patrykiem Sokołowskim. 31-latek miał doznać złamania żuchwy. Gazeta Wrocławska informuje, że Sokołowskiego ma czekać 6 tygodni przerwy, co w zasadzie może oznaczać koniec sezonu. Według informacji przekazanych przez Weszło, Sokołowski ma przejść we wtorek operację.

Forma drużyny dostarczony przez Superscore


źródło: Gazeta Wrocławska, Weszło