Oskar Pietuszewski błyskawicznie zrobił krok w europejskiej karierze, a jego rozwój nie umyka uwadze trenerów, którzy pracowali z nim w Polsce. Rafał Grzyb uważa, że transfer do FC Porto to dopiero etap, a 17-latek wkrótce może trafić do jeszcze mocniejszego zespołu.
Od Białegostoku do Porto i rosnąca wartość
Kariera Oskara Pietuszewskiego w ostatnich miesiącach nabrała ogromnego tempa. Latem młody skrzydłowy odszedł z Jagiellonii Białystok do FC Porto, a kwota transferu wyniosła około 8–10 milionów euro.
Dziś jego wartość rynkowa jest znacznie wyższa. Według najnowszej wyceny Transfermarkt 17-latek kosztuje już około 20 milionów euro, co tylko potwierdza, jak szybko rozwija się jego kariera.
W obecnym sezonie rozegrał łącznie 40 spotkań, zdobył sześć bramek i zanotował cztery asysty. Po przeprowadzce do Portugalii wystąpił w ośmiu meczach, w których strzelił trzy gole i dołożył dwie asysty.
Dobra forma sprawia, że coraz częściej mówi się także o jego powołaniu do reprezentacji Polski. Wszystko wskazuje na to, że znajdzie się w kadrze Jana Urbana na najbliższe zgrupowanie.
Rafał Grzyb: On nie boi się odpowiedzialności
O charakterze młodego zawodnika opowiedział w rozmowie z Interią Sport były drugi trener Jagiellonii, Rafał Grzyb. Szkoleniowiec podkreśla, że największą siłą Pietuszewskiego jest odwaga w grze.
- Oskar to taki typ zawodnika, któremu nawet jak coś nie wychodzi, a mówimy tu przede wszystkim o pojedynkach jeden na jeden, to i tak próbuje. Jest to odważny chłopak, który oczywiście przejmuje się swoimi niepowodzeniami, ale następnego dnia już jest uśmiechnięty i gotowy do kolejnej pracy.
Były trener zwrócił uwagę, że młody skrzydłowy nie unika trudnych sytuacji, dlatego potrafi robić różnicę na boisku.
- Patrząc pod tym kątem, woli ryzykować i coś pokazać, niż po prostu uciec od odpowiedzialności. Myślę, że niedługo usłyszymy o nim w jeszcze lepszym klubie.
Zdaniem Grzyba obecny klub Pietuszewskiego to bardzo dobre miejsce do rozwoju, jednak nie musi być jego ostatecznym przystankiem. Były szkoleniowiec Jagiellonii uważa, że Polak ma potencjał, aby trafić do jeszcze silniejszej drużyny.
- Patrząc na to, w jaki sposób Oskar się rozwijał, to myślę, że wielu zawodników chciałoby aktualnie grać w FC Porto. Niemniej chciałbym i życzę Oskarowi, żeby to był tylko przystanek w kierunku jeszcze lepszego klubu niż Porto.
Forma zawodnika dostarczony przez Superscore
Szybki wzrost wartości rynkowej oraz coraz lepsze statystyki sprawiają, że taki scenariusz wcale nie wydaje się odległy. Jeżeli Pietuszewski utrzyma obecne tempo rozwoju, zainteresowanie największych klubów może pojawić się szybciej, niż wielu się spodziewa.
Źródło: Interia Sport
