Marek Papszun ustosunkował się do ostatniego transparentu wywieszonego przez kibiców Rakowa Częstochowa. Szkoleniowcowi nie spodobało się to, co było tam napisane.

Od dobrych kilku dni mówi się o ewentualnym przejściu Marka Papszuna z Rakowa Częstochowa do Legii Warszawa. Sam zainteresowany publicznie potwierdził medialne doniesienia, mówiąc, że chce trafić do klubu ze stolicy. Póki co Papszun dalej pracuje jednak w Rakowie. Powodem, dla którego 51-latek nie zmienił jeszcze pracodawcy jest jego kontrakt z Rakowem, który wciąż jest wiążący i nie będzie tak łatwo się od niego uwolnić.

Saga związana z Markiem Papszunem trwa już od dłuższego czasu. W trakcie ostatniego meczu Rakowa w Lidze Konferencji kibice z Częstochowy wywiesili transparent uderzający we własnego szkoleniowca. Treść brzmiała następująco: „Raków podał Ci rękę jak sprawdzałeś klasówki, a Ty jak Judasz chcesz się sprzedać za złotówki?”.

Transparent kibiców

Przed niedzielnym meczem w Ekstraklasie Marek Papszun został zapytany o wspomniany wyżej transparent. Szkoleniowiec Rakowa nie uciekał od odpowiedzi. Stwierdził, że było to słabe.



– Transparent kibiców w czwartek? W czasie meczu go nie widziałem, ale nie będę uciekał z odpowiedzią. Słabe to było, słabiutkie, część kibiców chyba nie pamięta, w jakim momencie tutaj przychodziłem. Ale nie pękam, wiem, że duża rzesza kibiców podchodzi do mnie inaczej. Dużo jest niezdrowych emocji, ale piłka je generuje, to część tej gry – skomentował Marek Papszun.

Wypowiedź o Legii

Marek Papszun został również zapytany o swoją ostatnią wypowiedź na temat Legii Warszawa. Chodzi oczywiście o tę wypowiedź, w trakcie której szkoleniowiec przyznał, że chce dołączyć do stołecznego klubu.



Wypowiedź o Legii? Coś ją spowodowało. Szkoda tylko, że zostało pominięte moje kolejne zdanie, gdy poprosiłem o niekomentowanie bez pełnej wiedzypowiedział Marek Papszun.