Łukasz Ciona był mocno niepocieszony przebiegiem konferencji prasowej reprezentacji Szwecji. Narzekał on na brak tłumacza.
Po pokonaniu Albanii przed reprezentacją Polski jest już tylko jeden krok do awansu na tegoroczne Mistrzostwa Świata. Już we wtorek Biało-Czerwoni zmierzą się na wyjeździe z reprezentacją Szwecji. Wygrany tego starcia poleci za Ocean, by rywalizować z najlepszymi drużynami świata, a przegrany obejrzy mundial w telewizji.
Złość Łukasza Ciony
W poniedziałek odbyły się konferencje prasowe przed wtorkowym meczem. Na konferencji reprezentacji Szwecji pojawił się Łukasz Ciona. Ten charakterystyczny dziennikarz nie był pocieszony przebiegiem wydarzenia z uwagi na brak tłumaczenia na język polski.
- Absurdalna konfa Szwedów. Gadają po swojemu do trenera, tłumacz nic nie tłumaczy a my Polacy słuchamy jak Małpy. Dramat - napisał Łukasz Ciona.
Absurdalna konfa Szwedów. Gadają po swojemu do trenera, tłumacz nic nie tłumaczy a my Polacy słuchamy jak Małpy. Dramat.
— Łukasz Ciona (@CionaSport) March 30, 2026
Artykuł szwedzkiego portalu
Złość Łukasza Ciony została zauważona nie tylko w Polsce, ale również w Szwecji. Na ten temat powstał nawet artykuł na jednym z szwedzkich portali. Zamieszczono w nim dodatkowe wypowiedzi Ciony. Polska federacja miała wiedzieć o takich warunkach wydarzenia i nie robiła z tego tytułu kłopotu.
- Byliśmy po prostu rozczarowani, ponieważ w Polsce standardem jest tłumaczenie symultaniczne - przekazał Ciona cytowany przez "fotbollskanalen.se".
- Nie było większego problemu z trenerem, bo mówił po angielsku, ale zawodnik i inni dziennikarze mówili po szwedzku. Nie zrozumieliśmy kontekstu i chcemy natychmiast opublikować materiał - uzupełnił.
🇸🇪 To, że @CionaSport zostanie dzisiaj bohaterem szwedzkich mediów wisiało w powietrzu od rana 🙂
— Piotr Piotrowicz (@Piotrowicz17) March 30, 2026
"Siedzieliśmy tam jak małpy!"
"Byliśmy po prostu rozczarowani, ponieważ w Polsce standardowo stosuje się tłumaczenie symultaniczne"https://t.co/52tQPLR0FC
Wyjściowy skład dostarczony przez Superscore
źródło: fotbollskanalen.se
