Podczas meczu A-League między Melbourne Victory a Newcastle Jets doszło do nietypowej sytuacji. Uwagę kibiców przykuła nie tylko gra, ale także stado mew, które wtargnęło na murawę.

Ptaki opanowały stadion

Spotkanie zakończyło się remisem 2:2, jednak w końcówce wydarzenia na boisku zeszły na drugi plan. Na murawie pojawiło się liczne stado mew, które utrudniało rozegranie fragmentów gry.

Jedna z sytuacji miała miejsce przy rzucie wolnym dla Newcastle Jets, gdy Lachlan Bayliss próbował dośrodkować piłkę. Ptaki zgromadziły się przy linii bocznej, dlatego wykonanie stałego fragmentu zostało zakłócone.

Podobne incydenty zdarzają się na stadionie AAMI Park regularnie, a mewy często pojawiają się także podczas innych wydarzeń sportowych w Melbourne.

Tabela rozgrywek dostarczony przez Superscore

Remis w Melbourne przybliżył Newcastle Jets do walki o końcowy triumf w lidze. Zespół może zapewnić sobie pierwsze miejsce, jeśli wyniki innych spotkań ułożą się po jego myśli w najbliższych dniach.

Źródło: Daily Mail