Jeden z kibiców FC Barcelony na długo zapamięta swój wyjazd do Anglii na mecz Ligi Mistrzów. I to nie za sprawą widowiska z udziałem piłkarzy, a dlatego, że pomylił on stadiony.

We wtorek odbył się pierwszy mecz 1/8 finału pomiędzy Newcastle United a FC Barceloną. Spotkanie rozgrywane w Anglii zakończyło się remisem 1:1. Prowadzenie "Srokom" dał Harvey Barnes, a do remisu doprowadził Lamine Yamal. Wszystko zatem rozstrzygnie się w rewanżowym starciu rozgrywanym w Barcelonie. A rewanż już za tydzień.

Statystyki meczowe dostarczony przez Superscore

Pomyłka kibica

Jeden z kibiców Blaugrany na długo zapamięta swoją podróż do Anglii. A to dlatego, że nie zdołał on dotrzeć na wspomniany wcześniej mecz. Zamiast na stadion Newcastle, Hiszpan trafił na obiekt 3-ligowego Exeter City. Dlaczego? Stadiony obu klubów mają taką samą nazwę - St James Park. Tyle że oba obiekty dzieli ponad 500 kilometrów.

Nagroda pocieszenia

We wtorkowy wieczór hiszpański kibic pojawił się pod stadionem Exeter City. W tym czasie Exeter rozgrywało ligowy mecz z Lincoln City FC. Kiedy Hiszpan pokazał obsłudze swój bilet, uświadomił sobie, że trafił na zły obiekt. W ramach pocieszenia otrzymał jednak wejściówkę na 3-ligowy mecz między Exeter City a Lincoln City FC.

- Jeden z naszych wolontariuszy przyszedł do biura i poinformował nas, że pewien facet spodziewał się zobaczyć FC Barcelonę. Jego angielski nie był najlepszy, ale z tego, co udało nam się ustalić, przyjechał z Londynu. Przypuszczam, że wpisał w telefonie nazwę St James Park i po prostu podążał za wskazówkami - opowiedział jeden z przedstawicieli Exeter City.

- Był strasznie załamany i trochę zawstydzony. Więc załatwiliśmy mu bilet, aby mógł obejrzeć mecz na prawdziwym St James Park. Zawsze będzie mile widziany - uzupełnił.