Jeden z kibiców Pogoni Szczecin został pobity i trafił do szpitala. Zapalnikiem był szalik w barwach „Portowców”.

Tegoroczna edycja Pucharu Polski dobiegła końca. W wielkim finale na Stadionie Narodowym spotkały się Pogoń Szczecin i Legia Warszawa. Obie drużyny zaprezentowały wysoki poziom i zapewniły kibicom masę emocji. W meczu w sumie padło aż 7 bramek. Po końcowy triumf sięgnęła Legia, która wygrała z Pogonią 4:3.

Kilka godzin po meczu nieprzyjemnymi szczegółami wydarzenia podzielił się jeden z kibiców Pogoni Szczecin. Zamieszczając wpis na Twitterze, poinformował on o swoim pobycie w szpitalu. Trafił tam po tym, jak został pobity w drodze powrotnej ze stadionu do hotelu.

Do zdarzenia miało dojść w autobusie. Napastnicy zaczęli domagać się szalików Pogoni. Doszło do rękoczynów, czego efektem jest uraz nosa i rozcięta warga. Jeden z ciosów miał zostać zadany, kiedy sympatyk Pogoni leżał na ziemi.



– Jechaliśmy pociągiem spod stadionu do hotelu i jak wsiedli na Powiślu to nas otoczyli i zaczęli do nas się zbliżać i żądać szalików. Było na kamerze w pociągu, więc po całej akcji jakiś młokos zakleił ją wlepką albo zaczął coś przy niej majstrować – ujawnił kibic Pogoni.

– Nos stłuczony/złamany, czekam na laryngologii aby się dowiedzieć, lekko rozcięta warga chyba jeszcze, bo nie miał nawet na tyle przyzwoitości by dać mi w pełni wstać po pierwszym gongu i sprzedał mi kolano jak będąc na ziemi trzymałem dalej szalik – dodał.