Jarosław Królewski opublikował w mediach społecznościowych swój numer telefonu. Jeden z kibiców wysłał mu nietypową prośbę.

Głównym tematem ostatnich dni w polskiej piłce jest burza wywołana przez Jarosława Królewskiego. W czwartek prezes Wisły Kraków opublikował wiadomość, jaką otrzymał od Marcina Torza. Dziennikarz skierował pytanie dot. rzekomych opóźnień w wynagrodzeniach dla piłkarzy Wisły. Królewski opublikował otrzymaną wiadomość, do której się ustosunkował.

Przy okazji Jarosław Królewski upublicznił numer telefonu Marcina Torza. To nie spodobało się dziennikarzowi, który odebrał to jako "mszczenie się".

W odpowiedzi Jarosław Królewski sam opublikował swój numer telefonu. Chwilę później pokazał, jedną z wiadomości, jaką dostał. Jeden z kibiców poprosił go o odblokowanie na Twitterze.