Reprezentacja Polski była o krok od mundialu, ale finał baraży w Sztokholmie zakończył się rozczarowaniem. Porażka 2:3 ze Szwecją uruchomiła lawinę komentarzy ekspertów. Wśród nich znalazł się Tomasz Hajto, którego mocne słowa padły pod adresem Kamila Grabary.
Krytyka bez taryfy ulgowej
Polacy próbowali narzucić swój styl gry, jednak to Szwedzi okazali się skuteczniejsi. O meczu zdecydowały indywidualne błędy, których nie ustrzegł się między innymi Kamil Grabara.
Bramkarz Wolfsburga znalazł się w centrum uwagi po dwóch sytuacjach bramkowych dla rywali. Jednak największe emocje wywołała końcówka spotkania.
Forma zawodnika dostarczony przez Superscore
Tomasz Hajto nie zostawił na nim suchej nitki. Były reprezentant Polski jasno ocenił występ golkipera.
- Tym dwumeczem Grabara pokazał, że on nie może być nigdy jedynką w reprezentacji. Musisz na tej pozycji szukać alternatyw – powiedział ekspert.
Hajto podkreślił, że bramkarz tej klasy nie może popełniać tak kosztownych błędów, zwłaszcza w decydujących momentach. Zwrócił uwagę, że konsekwencje odczuwa nie tylko sam zawodnik, ale cała drużyna.
Problemy szersze niż tylko bramka
Grabara stał się głównym bohaterem krytyki, ale nie był jedynym zawodnikiem, który zawiódł. Jakub Kiwior i Matty Cash również zagrali poniżej oczekiwań, a ich postawa wzbudziła wątpliwości co do miejsca w wyjściowym składzie.
Hajto dodał, że kadra potrzebuje rywalizacji na tych pozycjach. Przed reprezentacją jednak kolejna szansa na odbudowę. Już 3 czerwca Polacy zagrają na PGE Narodowym z Nigerią.
Źródło: Polsat Futbol Cast
