Dariusz Dziekanowski wypowiedział się na temat zachowania Josue po ostatnim meczu Legii Warszawa. Były reprezentant Polski skrytykował słowa portugalskiego piłkarza klubu ze stolicy.

</p> <p>     </p> <p>

Kontrowersyjna wypowiedź i reakcja ekspertów

Josue w ostatnich meczach miał spory wpływ na grę Legii Warszawa. Po ostatnim meczu z Górnikiem Zabrze przyznał jednak, że czuje się niedoceniony. Zaczął się również zastanawiać na temat swojej przyszłości w klubie.

</p> <p>     </p> <p>

– Czasami mam wrażenie, że niektórzy nie doceniają tego, co robię. Nie wiem, co mnie czeka, czy zostanę w Legii. Jeśli odejdę, to będę dumny z tego, co osiągnąłem w tym klubie. To nie ode mnie zależy, jaka czeka mnie przyszłość. Jedyne, co mogę powiedzieć, to że nadal będę grał w piłkę – powiedział na antenie CANAL+.

Wypowiedź portugalskiego piłkarza Legii Warszawa nie spodobała się wielu ekspertom. Dariusz Dziekanowski w felietonie dla Przeglądu Sportowego Onet przejechał się po Josue.

– Trener Runjaic dał mu władzę i opaskę kapitana. Niestety, niekoniecznie przynosi to dobre efekty dla drużyny. Portugalczyk dostał legitymację, by stać się w klubie najważniejszą postacią, co z kolei doprowadziło do tego, że jego ego i arogancja urosło do niekontrolowanych rozmiarów – ocenił były reprezentant Polski.

– W szatni Legii przydałby się ktoś, kto potrafiłby go utemperować. Ale mleko już się rozlało. Proporcje między korzyściami na boisku, a problemy, jakie stwarza w szatni, zaczęły przybierać niepokojące rozmiary – dodał.

Swoje niezadowolenie z wypowiedzi Josue przedstawił również Robert Podoliński. Ekspert TVP Sport stwierdził, że żaden zawodnik nie może być ważniejszy od klubu.

Umowa Josue z Legią obowiązuje do końca czerwca 2024 roku. Na razie nie wiadomo, gdzie Portugalczyk zagra od nowego sezonu.

Źródło: Przegląd Sportowy Onet, Meczyki.pl