Radosław Gilewicz wbił szpilkę w Zbigniewa Bońka. 54-latek przytoczył historię z czasów, kiedy był w sztabie seniorskiej reprezentacji Polski dowodzonej przez Jerzego Brzęczka.

Obietnica Zbigniewa Bońka

Tegoroczną sensacją Pucharu Polski był zdecydowanie Zawisza Bydgoszcz. Niebiesko-Czarni awansowali aż do półfinału. Przed starciem o finał Zbigniew Boniek zapowiedział, że w przypadku wygranej ufunduje całej drużynie nowe garnitury. Niestety, Zawisza przegrał z Górnikiem Zabrze 0:1 i zakończył swoją przygodę z Pucharem Polski na półfinale.

Statystyki meczowe dostarczony przez Superscore

Wbita szpilka

Przed środowym meczem Zawisza - Górnik w studio TVP Sport pojawił się Radosław Gilewicz. Były reprezentant Polski przytoczył historię z czasów, kiedy pracował w sztabie Jerzego Brzęczka. Gilewicz uderzył w ówczesnego prezesa PZPN, Zbigniewa Bońka, którego - rzekomo - nie można było się doprosić o nowe komplety garniturów.

- Patrzę troszeczkę na tę obietnicę z zazdrością. Ze względu na to, że ja będąc w sztabie u Jurka Brzęczka w reprezentacji, przez dwa lata prosiliśmy się o garnitury i przez dwa lata nie dostaliśmy garniturów - ujawnił Radosław Gilewicz.

- Awansowaliśmy do finałów, to zostaliśmy zwolnieni - podsumował.