Robert Lewandowski został wczoraj oficjalnie ogłoszony nowym piłkarzem FC Barcelony. Kataloński klub na Twitterze nadał polskiemu napastnikowi nowy przydomek.

Wtorek był świętem dla kibiców FC Barcelony i zwieńczeniem ciągnącej się od kilku tygodni sagi transferowej. W końcu oficjalnie ogłoszono transfer Roberta Lewandowskiego. Polak związał się z Blaugraną czteroletnim kontraktem do 2026 roku.

Lewandowski zdradził, co na pożegnanie usłyszał od Nagelsmanna [CZYTAJ]

Bayern otrzymał za 33-latka 50 mln euro. Według medialnych informacji Barcelona zapłaci Bawarczykom 45 mln, a kolejne pięć zawarto w bonusach. Dodatkowo na konto mistrzów Niemiec będzie mogło wpłynąć jeszcze 10 mln. W umowie Lewandowskiego zawarto również klauzulę odstępnego w wysokości 500 mln euro.

Nowy przydomek

Niewykluczone, że reprezentant Polski zadebiutuje w nowych barwach podczas trwającego, przedsezonowego tournee w USA. Na razie jednak tylko ogłoszono pozyskanie napastnika. Przy okazji potwierdzenia transferu Barcelona od z miejsca nadała snajperowi nowy przydomek.

Julian Nagelsmann zaskoczony transferami FC Barcelony. „To trochę dziwne” [CZYTAJ]

W opisie grafiki powitalnej dla 33-latka napisano: „LewanGOLDski”. Podobne przydomki zawodnik miał także w Bayernie. Często pisano lub mówiono o nim „LewanGOALski” czy „LewandowSKILL”.