Arda Turan na konferencji prasowej przed meczem z Lechem Poznań wypowiedział się o na temat grania obu meczów w Polsce. Mimo problemów z tłumaczeniem, Turek udzielił interesujących wypowiedzi. Wzbudził też spore dyskusje.
W czwartek Lech Poznań i Raków Częstochowa rozegrają pierwsze mecze w 1/8 finału Ligi Konferencji. "Kolejorz" zmierzy się przy Bułgarskiej z Szachtarem, natomiast "Medaliki" zagrają we Florencji z Fiorentiną.
"Chcieliśmy zagrać w Turcji"
Trenerem Szachtara jest Arda Turan. Były turecki piłkarz pojawił się na konferencji prasowej i odpowiadał na pytania dziennikarzy. Było to jednak spore wyzwanie ze względu na problemy z tłumaczeniem. Szkoleniowiec był zresztą mocno poirytowany całą sytuacją.
Udzielił jednak mimo to kilku ciekawych wypowiedzi. Między innymi nie ukrywał, że chciał rozgrywać rewanżowy mecz w Turcji, a nie w Krakowie.
Chcieliśmy rozegrać drugi mecz w Turcji. Dla polskiej drużyny rozegranie dwóch meczów w swoim kraju to korzyść. Chciałem też pokazać, że ludzie w moim kraju są przeciwni wojnie. Chodziło o przesłanie pokoju, o to, aby głos pokoju został usłyszany na całym świecie. Chciałem przy tej okazji pokazać światu cierpienie i uczucia ludzi na Ukrainie. Nie chodziło więc tylko o piłkę nożną. Ze sportowego punktu widzenia, nie sądzę, aby to było fair. I nie sądzę, aby UEFA podjęła właściwą decyzję - powiedział Turan.
Jesteśmy drużyną, która stara się posiadać piłkę i grać agresywnie. Staramy się to robić zawsze, z kimkolwiek nie gramy, chcemy dominować na boisku. To nie będzie dla nas łatwy mecz, ale jesteśmy gotowi, by w razie potrzeby również się bronić. Możliwe, że będzie to nietypowa sytuacja, w której nie będziemy mieli 60-70% posiadania piłki. Gdy gra się z Lechem Poznań przed czterdziestoma tysiącami kibicami trudno jest grać dobrze przez całe 90 minut. Trzeba odpowiednio wykorzystać właściwe momenty i będziemy gotowi, by jutro to zrobić - dodał.
Na sam koniec konferencji, Turan zdecydował się na uszczypliwość względem przedstawicieli Lecha. - Przyjacielu, jeśli organizujesz konferencję prasową, to proszę, niech tłumacz mówi w moim języku. To nie był turecki - rzucił, po czym wyszedł z sali.
