Sędziujący na co dzień rozgrywki Premier League Michael Oliver potwierdził swój błąd sprzed kilku miesięcy. Wówczas błąd 35-letniego arbitra wywołał niemałą burzę w mediach.

Do całego zdarzenia doszło w trakcie derbów Liverpoolu pomiędzy Evertonem a „The Reds”. Zaledwie kilka minut po rozpoczęcie meczu doszło do groźnego starcia między Pickfordem a Van Dijkem. Za swoje zagranie 26-latek nie otrzymał żadnej kartki, a sędzia nawet nie odgwizdał faulu. Angielski bramkarz z impetem zaatakował piłkarza rywali. Obejrzyjmy tę sytuację ponownie:

Michael Oliver przyznaje się do winy

Po niemalże trzech miesiącach od tej sytuacji głos zabrał arbiter tamtego starcia – Michael Oliver. Anglik przyznał, że popełnił wówczas błąd. Czy na takie słowa nie jest jednak odrobinę zbyt późno?

Nie myśleliśmy o tej sytuacji tak, jak powinniśmy. Należało pokazać spalonego, ale niezależnie od tego Pickford powinien otrzymać czerwoną kartkę – stwierdził Oliver w rozmowie z Daily Mail.

– Za bardzo skupiliśmy się na sprawdzaniu sytuacji krok po kroku, zamiast pomyśleć o tym faulu – dodał angielski arbiter – dodał.